„SZARPANA” WOŁOWINA

WOŁOWINA SZARPANA WEDŁUG KASI GURBACKIEJ

Wołowina szarpana to jeden z moich ulubionych sposobów jedzenia tego gatunku mięsa. Po raz pierwszy jadłam ją w zdrowym fast foodzie kilka dni temu. Jej smak, szczególnie w połączeniu z warzywami jest idealny. Świetnie nadaje się jako danie obiadowe, idealne na kanapkę. Dzięki temu, że przygotowałam ją w odpowiedni sposób wołowina nie wysycha, nawet jak poleży kilka dni, jest soczysta i miękka. Dosłownie rozpływa się w ustach.

wołowina_szarpana_rondel

POTRZEBNE SKŁADNIKI

1,3 kg wołowiny bez kości extra
1 łyżeczka soli morskiej
1 łyżeczka pieprzu

1 cebula (pokrojona w talarki)

1/2 łyżeczka suszonej papryczki chilli (lub innej ostrej papryczki, można też ją pominąć jeśli macie małe dzieci)
2 łyżeczki wędzonej papryki
1/2 szklanki octu jabłkowego
2 czubate łyżki miodu (może też być cukier trzcinowy)

2 szklanki bulionu warzywnego (przygotowany tak jak na zupę)
rondel z grubym dnem i pokrywka

szarpana wołowina_kawałki

WYKONANIE

W misce wymieszać ocet jabłkowy, najlepiej taki domowy (ponieważ nie jest on tak ostry jak kupny) z miodem. Dodać do tego wędzoną paprykę i suszone chilli i dokładnie wymieszać.

Rondel rozgrzać na kuchence. Wołowinę posolić i oprószyć pieprzem z każdej strony. Położyć ją na rozgrzany rondel (bez tłuszczu) i obsmażyć krótko z każdej strony. Wyjąć wołowinę z rondla. Włożyć cebulę i podsmażyć, krótko, tylko tak, aby delikatnie zmiękła. Do rondla wlać wymieszane przyprawy z miodem i octem, doprowadzić do wrzenia i odczekać, aż trochę płynu się zredukuje. To sprawi, że wołowina będzie miała smak słodko-słony z delikatną nutką wędzonego.

Następnie włożyć mięso do sosu, dodać 2 szklanki bulionu warzywnego i doprowadzić do wrzenia. Po kilku minutach zmniejszyć ogień na bardzo mały, nakryć rondel pokrywką i dusić przez około 6-8 godzin, aż mięso będzie miękkie, a po wbiciu widelca, będzie się łatwo „rozchodzić”. Odpowiednie gotowanie jest sekretem udanej wołowiny szarpanej. To prawda, że wymaga to czasu, ale samo przygotowanie zajmuje dosłownie 15 minut.

Kiedy mięso jest już miękkie wyjmujemy je z rondla, proszę pamiętać, że sosu nie wylewamy. Bierzemy dwa widelce i „drapiemy, szarpiemy” kawałek po kawałku, wzdłuż włókien. Następnie poszarpane kawałki wkładamy do pysznego soku. Powstaje coś tak dobrego, że kiedy tylko myślę o tym daniu, to znów mi ślinka cieknie. Zapach jest zniewalający.

Najlepsze jest jednak to, że z tej porcji wychodzi dużo jedzenia. Można je zamrozić lub zawekować.

Zobacz też inne przepisy: